Jericoacoara – od wioski rybackiej do modnego kurortu bez samochodów
Jest takie miejsce w Brazylii, gdzie samochody są zabronione. Gdzie zamiast asfaltu są piaszczyste ulice. Gdzie codziennie o zachodzie słońca setki ludzi wspinają się na wydmę, żeby wspólnie podziwiać pomarańczowe niebo nad Atlantykiem.
Miejsce, które było kompletnie odcięte od świata – żadnej drogi, żadnej elektryczności, tylko rybacka wioska na końcu świata. A dziś to jeden z najmodniejszych kurortów w Brazylii, odwiedzany przez setki tysięcy turystów rocznie.
Jericoacoara. Albo po prostu: Jeri.
W 1994 roku gazeta Washington Post nazwała plażę Jericoacoara "jedną z 10 najpiękniejszych plaż świata". To było jak zapalenie lontu – świat odkrył Jeri. Hipisi, backpackerzy, kitesurferzy, celebryci, nomadzi cyfrowi – wszyscy zaczęli przyjeżdżać.
Ale Jeri nie stało się typowym turystycznym kurortem. Nie ma tu samochodów. Nie ma asfaltu. Nie ma McDonald'sa ani Starbucksa. Ulice to piach. Transportem są buggy i konie. Rytm życia jest powolny. Zachód słońca to codzienny rytuał społecznościowy.
Jak to się stało? Jak rybacka wioska bez prądu i wody stała się globalnym fenomenem – zachowując jednocześnie swój unikalny charakter?
W tym artykule poznasz pełną historię Jericoacoara: od izolacji do sławy, od hipisów do luksusowych pousad, od plaży rybackiej do stolicy kitesurfingu. Plus: praktyczne informacje, jak tam dotrzeć i co zobaczyć.
Gdzie jest Jericoacoara – geografia
Jericoacoara (wymowa: że-ri-ko-a-KO-a-ra) leży w stanie Ceará, na północnym wschodzie Brazilii – około 300 km na zachód od Fortaleza (stolicy Ceará).
Geografia, która izolowała Jeri przez wieki
Krajobraz: Jeri leży między oceanem Atlantyckim a ogromnymi wydmami. Z jednej strony plaża i ocean, z drugiej strony – morze piasku.
Brak drogi: Przez większość XX wieku nie było drogi do Jericoacoara. Żeby tam dotrzeć, trzeba było albo:
Iść pieszo przez wydmy (kilka godzin).
Jechać konno.
Płynąć łodzią wzdłuż wybrzeża (z Camocim lub Acaraú).
Brak infrastruktury: Jericoacoara nie miała elektryczności do lat 90. Nie było wody bieżącej (studnie i deszczówka). Nie było sklepów, szpitali, szkół średnich. Wszyscy mieszkańcy żyli z rybołówstwa.
Efekt: Jericoacoara była kompletnie odcięta od świata. Tylko rybacy i ich rodziny. Żadnych turystów. Żadnego rozwoju.
Historia Jericoacoara – od rybackiej wioski do globalnej sławy
Przed 1980: Izolowana wioska rybacka
Przez wieki Jericoacoara było małą wioską rybacką. Może 100-200 mieszkańców. Proste drewniane domki bez prądu. Rybacy wypływali na ocean w jangadach (tradycyjne brazylijskie łodzie z drewna balsa – z trójkątnym żaglem).
Życie: Proste, ciche, odcięte. Dzieci chodziły do podstawowej szkoły w wiosce. Starsi musieli wyprowadzać się do większych miast (np. Fortaleza), jeśli chcieli dalej studiować. Kobiety zajmowały się domem, rybacy łowili.
Nazwa: "Jericoacoara" pochodzi z języka rdzennych mieszkańców Tupi: yuruco (żółw) + acuara (legowisko) = "legowisko żółwi". Plaża była miejscem lęgowym żółwi morskich.
Lata 80.: Hipisi odkrywają Jeri
W latach 80. XX wieku pierwsi hipisi i backpackerzy dotarli do Jericoacoara.
Jak trafili? Przez przypadek. Podróżując wzdłuż wybrzeża Ceará, słyszeli plotki o "magicznym miejscu bez elektryczności, z dzikimi plażami i wydmami". Postanowili sprawdzić.
Dotarcie: Wynajmowali konie lub szli pieszo przez wydmy (4-6 godzin marszu). Albo płynęli łodzią.
Co znaleźli: Raj. Puste plaże. Ogromne wydmy. Laguna błękitna jak niebo (Lagoa Azul). Zachody słońca, które wyglądały jak obrazy. I cisza.
Reakcja: Zostali. Rozbijali namioty na plaży, żyli prosto (jedzenie kupowane od rybaków, woda ze studni). Opowiadali znajomym. Więcej hipisów przyjeżdżało.
Efekt: W latach 80. Jericoacoara stało się kultowym miejscem dla alternatywnych podróżników – tych, którzy szukali izolacji, naturalnego piękna, ucieczki od konsumpcjonizmu.
1994: Washington Post – "jedna z 10 najpiękniejszych plaż świata"
W 1994 roku gazeta Washington Post opublikowała ranking: "10 najpiękniejszych plaż na świecie".
Jericoacoara było na liście.
To był moment przełomowy. Nagle Jeri przestało być tajemnicą znającą tylko hipisów i backpackerów. Świat dowiedział się o niej.
Efekt:
Turyści zaczęli przyjeżdżać – tysiące rocznie.
Mieszkańcy zaczęli budować pousadas (małe pensjonaty) – wynajmowali pokoje turystom.
Pierwsze restauracje, bary, sklepy otwierały się.
Problem: Jeri nie było przygotowane na turystów. Nie było prądu (do 1998), wody bieżącej, kanalizacji, drogi. Wszystko było improwizowane.
1998: Elektryczność przybywa – koniec epoki świec
W 1998 roku Jericoacoara dostała elektryczność (generatory diesla, później podłączenie do sieci).
Zmiana: Nagle możliwe były lodówki (lody, zimne piwo!), oświetlenie uliczne, muzyka z głośników. To przyspieszyło rozwój turystyki.
2002: Park Narodowy – ochrona przed deweloperami
W 2002 roku rząd brazylijski utworzył Parque Nacional de Jericoacoara (Park Narodowy Jericoacoara) – 200 km² chronionej powierzchni.
Dlaczego?
Deweloperzy zaczęli kupować ziemię w Jeri – planowali budować wielkie hotele, drogi asfaltowe, centra handlowe.
Mieszkańcy i ekolodzy protestowali: "Jeri straci swój charakter! To będzie kolejne Cancún!"
Rząd posłuchał – Park Narodowy oznacza restrykcje budowlane, zakaz deweloperki masowej, ochrona ekosystemu.
Efekt: Jeri nie mogło się rozrastać bez kontroli. Nowe budynki musiały być niskie (max 2 piętra), w tradycyjnym stylu, bez niszczenia wydm. Samochody zostały zakazane (tylko buggy, konie, rowery).
To było kluczowe – dzięki Parkowi Narodowemu Jeri zachowało swój unikalny charakter, mimo rosnącej turystyki.
2010-dziś: Globalny kurort z lokalnym klimatem
Dziś (2026) Jericoacoara to:
300,000+ turystów rocznie (przed pandemią – 2019).
Luksusowe pousady (hotele butikowe z basenami infinity, spa, restauracjami).
Międzynarodowa społeczność: Francuzi, Włosi, Argentyńczycy, Niemcy, Brazylijczycy – wielu zostało na stałe (otworzyli biznesy, kupili domy).
Kitesurfing/windsurfing: Jeri to światowa stolica kitesurfingu – wiatry od lipca do grudnia przyciągają tysiące kitesurferów.
Ale: Wciąż bez samochodów. Wciąż piaszczyste ulice. Wciąż zachód słońca na wydmie to codzienny rytuał. Wciąż małe (choć turystyczne).
Co sprawia, że Jeri jest wyjątkowe – 5 rzeczy
1. Zakaz samochodów – piaszczyste ulice, buggy i konie
Jericoacoara nie ma asfaltu. Wszystkie ulice to piach. Samochody osobowe są zabronione (wyjątek: służby, mieszkańcy z zezwoleniem – ale rzadko widoczne).
Transport:
Buggy (terenowe quadsy) – wynajmowane przez turystów lub taxi buggy (lokalny transport).
Konie – tradycyjny sposób poruszania się (można wynająć konia na przejażdżkę po plaży).
Rower – popularne wśród turystów.
Pieszo – Jeri jest małe (centrum to kilka ulic), więc można chodzić.
Efekt: Cisza. Brak spalin. Powolne tempo życia. To nie jest miasto – to wioska, mimo tysięcy turystów.
2. Zachód słońca na Duna do Pôr do Sol – codzienny rytuał
Zachód słońca to najważniejszy moment dnia w Jeri.
Jak to wygląda:
Około 17:30-18:00 (zależnie od pory roku) setki ludzi zaczynają wspinać się na Duna do Pôr do Sol (Wydma Zachodu Słońca) – ogromną piaszczystą wydmę przy plaży.
Na szczycie siadają, stają, rozmawiają, piją caipirinhie (sprzedawcy chodzą z coolerami).
O 18:15-18:45 słońce zaczyna zachodzić nad oceanem – niebo staje się pomarańczowe, różowe, fioletowe.
Wszyscy klaszczą i krzyczą, gdy słońce znika za horyzontem.
Potem schodzą z wydmy, idą do restauracji, barów.
Znaczenie: To nie tylko zachód słońca – to rytuał społeczny. Każdy dzień kończy się razem, na wydmie, z setkami nieznajomych. To tworzy poczucie wspólnoty.
3. Pedra Furada – symbol Jericoacoara
Pedra Furada (Kamień z Dziurą) to naturalny łuk skalny wystający z oceanu – skała z dużą dziurą po środku (wyrzeźbiona przez wiatr i fale przez tysiące lat).
Położenie: Około 1,5 km na wschód od centrum Jeri, przy plaży. Można dojść pieszo (20-30 minut) albo dojechać buggy.
Najlepszy czas: Odpływ – możesz podejść blisko skały, dotknąć, zrobić zdjęcia. Wschód słońca – słońce wschodzi za Pedra Furada (piękny widok, mniej tłumu niż przy zachodzie).
Znaczenie: Pedra Furada to symbol Jericoacoara – widzisz ją na każdej pocztówce, plakacie, Instagramie. To dowód, że natura jest artystką.
4. Laguny – Lagoa Azul i Lagoa do Paraíso
W okolicy Jeri są laguny – naturalne zbiorniki słodkiej wody otoczone wydmami.
Lagoa Azul (Błękitna Laguna): 7 km od Jeri, błękitna woda (kolor zależy od światła słonecznego), otoczona piaskiem. Woda płytka, ciepła. Można pływać, leżeć na hamakach.
Lagoa do Paraíso (Laguna Raju): 15 km od Jeri, większa, jeszcze piękniejsza. Woda turkusowa, białe hamaki w wodzie, bary przy brzegu (podają caipirinhie, jedzenie).
Jak dojechać: Buggy tours (wycieczki) – zazwyczaj 4-5 godzin, odwiedzasz kilka punktów (laguny, wydmy, plaże). Cena: 150-300 BRL/osoba (zależnie od długości wycieczki).
5. Kitesurfing i windsurfing – stolica sportów wiatrowych
Jericoacoara to raj dla kitesurferów i windsurferów.
Dlaczego?
Wiatry: Od lipca do grudnia (szczególnie sierpień-listopad) wiatr wieje codziennie – silny (15-25 węzłów), stały, idealny do kitesurfingu.
Płytka woda: Przy brzegu woda jest płytka (po kolana, pas) – idealne dla początkujących kitesurferów (jeśli spadniesz, zostajesz na dnie).
Brak przeszkód: Puste plaże, brak łodzi, brak barier – możesz latać kitesurfingiem bez obaw.
Efekt: Latem (lipiec-grudzień) Jeri jest pełne kitesurferów – setki kolorowych latawców w powietrzu nad oceanem. Jest dziesiątki szkół kitesurfingu (kursy od 0 do zaawansowanych).
Ceny: Kurs kitesurfingu (3-4 dni, 12-15 godzin): 1,500-2,500 BRL.
Główne atrakcje – co zobaczyć i robić w Jeri
1. Plaża Jericoacoara – serce wioski
Główna plaża – długa, szeroka, biały piach. Ocean Atlantycki (fale, ale nie za duże – można pływać). Jangadas (tradycyjne łodzie rybackie) na brzegu.
Aktywności: Spacery, pływanie, opalanie, kitesurfing, beachvolley.
2. Duna do Pôr do Sol
Opisane wyżej – codzienny zachód słońca, must-see.
3. Pedra Furada
Opisane wyżej – łuk skalny, najlepiej o wschodzie słońca lub odpływie.
4. Serrote
Wzgórze na wschodzie Jeri – można wejść na szczyt (15-20 minut wspinaczki). Widok 360° na Jeri, ocean, wydmy. Idealny na wschód słońca (mniej tłumu niż Pedra Furada).
5. Lagoa Azul i Lagoa do Paraíso
Opisane wyżej – buggy tours.
6. Árvore da Preguiça (Drzewo Lenistwa)
Stare, pochylone drzewo na plaży – wygięte w dziwny kształt. Popularne miejsce na zdjęcia.
7. Buggy tours do okolicznych miejscowości
Tatajuba: Opuszczona wioska zasypana przez wydmy (lata 80. – wiatr zasypał piaskiem całą wioskę, ludzie musieli uciekać). Dziś: surrealistyczne ruiny wystające z piasku + nowa wioska obok.
Mangue Seco: Mangrowy las na granicy Ceará i Piauí. Piękne krajobrazy, spokojne laguny.
Preá: Mała wioska na zachód od Jeri – jeszcze bardziej spokojna, świetna do kitesurfingu.
Cena buggy tours: 150-500 BRL/osoba (zależnie od długości: pół dnia lub cały dzień).
8. Capoeira na plaży
Wieczorami (często około 18:00-19:00, po zachodzie słońca) grupy capoeira trenują na plaży. Można oglądać za darmo. Czasem organizują rodas – otwarte sesje, gdzie każdy może dołączyć.
9. Życie nocne – bary i restauracje
Jeri ma aktywne życie nocne (jak na małą wioskę):
Restauracje: Świeże owoce morza (ryby, krewetki, homary), regionalna kuchnia Ceará (tapioca, baião de dois – ryż z fasolą + suszone mięso).
Bary: Reggae Bar (muzyka reggae, caipirinhie), Samba Rock Bar, forró (tradycyjna muzyka północno-wschodnia Brazylii).
Ceny: Kolacja w restauracji: 50-150 BRL/osoba. Caipirinha: 15-25 BRL.
Praktyczne informacje – jak dojechać, gdzie spać, kiedy jechać
Jak dojechać do Jericoacoara
Jeri nie ma lotniska. Musisz lecieć do Fortalezy (FOZ) – stolicy Ceará – a stamtąd dojechać do Jeri (300 km).
Opcja 1: Transfer (najpopularniejsze)
Firmy oferują transfer Fortaleza → Jeri:
Czas: 5-6 godzin (droga asfaltowa do Jijoca de Jericoacoara, ostatnie 20 km przez wydmy – buggy).
Cena: 150-250 BRL/osoba (autobus), 800-1,200 BRL (prywatny transfer dla 4 osób).
Rezerwacja: Online (firmy jak Fretcar Jeri, Jeri Transfer, itp.) lub przez hotel/pensjonat.
Opcja 2: Autobus + buggy
Autobus Fortaleza → Jijoca de Jericoacoara (miasteczko 20 km od Jeri):
Cena: 80-120 BRL.
Czas: 6-7 godzin.
Firmy: Fretcar, Garota de Ipanema
Z Jijoca do Jeri: Buggy taxi (30-50 BRL/osoba, 20 minut przez wydmy).
Opcja 3: Wynajęty samochód (NIE POLECANE)
Możesz wynająć samochód w Fortaleza i dojechać do Jijoca – ale nie możesz wjechać do Jeri samochodem (zakaz!). Musisz zostawić samochód w Jijoca i wziąć buggy. To kłopotliwe i drogie (parking + buggy).
Gdzie spać – od hosteli po luksusowe pensjonaty
Hostel (tani): 50-100 BRL/noc (łóżko w dormitorium), 150-250 BRL (pokój prywatny). Przykłady: Hostel Jeri, Nomad Jeri.
Pensjonat średnia klasa: 300-600 BRL/noc. Mały hotel, basen, śniadanie. Przykłady: Pousada Casa do Turismo, Pousada Azul.
Pensjonat luksusowy: 800-2,000+ BRL/noc. Basen infinity, restauracja, spa, design. Przykłady: Essenza Hotel, Hotel Hurricane Jeri, My Blue Hotel.
Airbnb/VRBO: Domy/apartamenty – 200-1,000 BRL/noc (zależnie od rozmiaru, lokalizacji).
Rezerwacja: Rezerwuj z wyprzedzeniem (szczególnie lipiec-grudzień, sezon wiatrów – Jeri jest pełne).
Kiedy jechać – sezon wiatrów a sezon deszczowy
Sezon wiatrów (lipiec-grudzień):
Wiatry: Silne, stałe (15-25 węzłów) – idealne do kitesurfingu/windsurfingu.
Pogoda: Sucho, słonecznie, gorąco (28-32°C).
Tłumy: Pełno turystów (szczególnie sierpień, grudzień, święta).
Ceny: Wyższe (szczyt sezonu).
Sezon deszczowy (styczeń-czerwiec):
Deszcze: Częste (szczególnie luty-kwiecień), ale krótkie – pada 1-2 godziny, potem słońce.
Wiatry: Słabsze lub brak – nie idealne do kitesurfingu.
Tłumy: Mniej turystów (spokojniej, taniej).
Ceny: Niższe.
Laguny: Pełniejsze (deszcze napełniają laguny – Lagoa do Paraíso najpiękniejsza w marcu-maju).
Najlepszy czas: Sierpień-listopad – balans między pogodą, wiatrami, tłumami. Albo marzec-maj – po deszczach, laguny pełne, mniej tłumu.
Ile pieniędzy potrzeba
Budget backpacker: 150-250 BRL/dzień (hostel, tanie jedzenie, brak drogich aktywności).
Klasa średnia: 400-700 BRL/dzień (pensjonat średni, restauracje, buggy tours).
Luksus: 1,000-2,000+ BRL/dzień (luksusowa pousada, drogie restauracje, prywatne buggy tours).
Gotówka: Jeri ma bankomaty (ATM), ale często są puste lub zepsute. Przyjedź z gotówką (BRL) lub kartą (sąakceptowane w większości miejsc, ale nie wszędzie).
Kultura hipisowska a gentryfikacja – czy Jeri straciło duszę?
Argumenty "Jeri straciło duszę"
Hipisi i starsze pokolenia narzekają:
Za dużo turystów: 300,000+ rocznie (przed pandemią). Lato (lipiec-grudzień) Jeri jest zapchane.
Gentryfikacja: Luksusowe hotele, drogie restauracje. Biedni mieszkańcy (rybacy) zostali wypchnięci – nie stać ich na życie w Jeri (ceny wzrosły 10x od lat 90.).
Komercjalizacja: Sklepy z pamiątkami, bary grające głośną muzykę, influencerzy robią Instagramowe pozy przy Pedra Furada.
Utrata autentyczności: Jeri kiedyś było magiczne, ciche, autentyczne. Dziś to turystyczny biznes.
Argumenty "Jeri zachowało charakter"
Optymiści twierdzą:
Zakaz samochodów: Wciąż obowiązuje – to chroni klimat wioski.
Piaszczyste ulice: Wciąż są – nie ma asfaltu.
Park Narodowy: Ogranicza deweloperów – nie ma wielkich hoteli, centrów handlowych.
Zachód słońca: Wciąż jest codziennym rytuałem – ludzie wciąż się wspinają na wydmę razem.
Społeczność: Jeri wciąż ma międzynarodową społeczność ludzi, którzy zostali, bo kochają to miejsce – nie tylko turystów.
Lokalni mieszkańcy: Wiele rodzin rybackich wciąż żyje w Jeri, prowadzi biznesy (restauracje, pousady, buggy tours) – nie zostali całkowicie wypchnięci.
Prawda jest gdzieś pośrodku
Jeri się zmieniło. Nie da się zaprzeczyć. Ale zachowało więcej charakteru niż większość innych kurortów brazylijskich (np. Búzios, Trancoso, które są bardziej skomercjalizowane).
Kluczowe: Park Narodowy i zakaz samochodów uratowały Jeri przed przekształceniem w kolejną Cancún. Ale balans jest delikatny – jeden zły rząd, jedna zmiana prawa – i Jeri może stracić duszę na zawsze.
Kontrowersje i wyzwania
1. Turystyka masowa a przestrzeń
Problem: Jeri jest małe. Infrastruktura (woda, kanalizacja, śmieci) nie jest przygotowana na 300,000 turystów rocznie.
Efekt: Latem Jeri jest przeciążone – śmieci na plażach, brak wody (studnie wysychają), tłumy na wydmach.
Rozwiązanie? Niektórzy proponują limity turystów (jak Galapagos, Machu Picchu) – ale to trudne do egzekwowania.
2. Ceny a lokalni mieszkańcy
Problem: Ceny w Jeri wzrosły drastycznie. Kolacja w restauracji: 50-150 BRL. Wynajem domu: 2,000-5,000 BRL/miesiąc. Dla turystów to ok – ale lokalni rybacy (zarabiający 1,500-3,000 BRL/miesiąc) nie mogą sobie pozwolić.
Efekt: Wielu lokalnych mieszkańców wyprowadza się do Jijoca (miasteczko obok) – taniej, spokojniej. Jeri staje się "wioską turystów i expatów", nie "wioską rybacką".
3. Środowisko – wydmy, żółwie, śmieci
Wydmy: Buggy tours (setki buggy dziennie) niszczą wydmy – koła rozjeżdżają piach, zmieniają kształt wydm.
Żółwie morskie: Plaża Jeri była miejscem lęgowym żółwi (nazwa: "legowisko żółwi"). Dziś żółwi jest mniej – turyści, światła, hałas je płoszą.
Śmieci: Latem Jeri generuje tony śmieci (plastik, butelki, opakowania). System recyklingu jest słaby – większość trafia na wysypisko lub do oceanu.
Rozwiązanie? Fundacje (np. Projeto Tamar – ochrona żółwi) pracują nad edukacją, ochroną. Ale to wymaga pieniędzy i wsparcia rządowego.
Podsumowanie – czy Jeri jest warte odwiedzenia?
Tak. Absolutnie.
Jericoacoara to jedno z najpiękniejszych miejsc w Brazilii – a może na świecie. Nie bez powodu Washington Post nazwało je "jedną z 10 najpiękniejszych plaż".
Co sprawia, że Jeri jest wyjątkowe:
Zakaz samochodów – cisza, powolne tempo, piaszczyste ulice.
Zachód słońca – codzienny rytuał zachodu słońca na wydmie z setkami nieznajomych.
Pedra Furada – naturalny łuk skalny, symbol Jeri.
Laguny – Lagoa Azul, Lagoa do Paraíso – turkusowe wody otoczone piaskiem.
Kitesurfing – stolica sportów wiatrowych, idealne warunki.
Atmosfera – międzynarodowa społeczność, hipisowski klimat (mimo gentryfikacji).
Czy Jeri straciło duszę? Trochę. Nie jest już izolowaną wioską rybacką z lat 80. Ale zachowało więcej charakteru niż większość turystycznych kurortów.
Jeśli planujesz podróż do Brazylii – Jericoacoara musi być na liście. To nie jest typowa plaża. To doświadczenie. To miejsce, które zmienia perspektywę – przypomina, że życie może być prostsze, wolniejsze, piękniejsze.
Przyjedź, wejdź na wydmę, obserwuj zachód słońca. Poczujesz magię.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jak długo zostać w Jericoacoara?
Minimum 3-4 dni – to pozwala zobaczyć główne atrakcje (Pedra Furada, Sunset Dune, laguny, buggy tour). Optymalnie: 5-7 dni – możesz odpocząć, spróbować kitesurfingu, poznać okolicę (Tatajuba, Preá). Wielu ludzi zostaje tygodnie/miesiące – Jeri uzależnia, szczególnie nomadów cyfrowych (dobry internet, piękne miejsce, społeczność).
Czy Jericoacoara jest bezpieczne?
Tak, generalnie bezpieczne. Jeri to mała wioska, wszyscy się znają. Przestępczość jest niska (znacznie niższa niż w Fortaleza, São Paulo, Rio). Ale: Zachowaj zdrowy rozsądek – nie zostawiaj cennych rzeczy na plaży, nie chodź sam nocą po opuszczonych miejscach, pilnuj telefonu/portfela w tłumie. Drobne kradzieże (telefony, torby) zdarzają się, szczególnie latem (peak season).
Czy trzeba znać portugalski?
Nie, ale pomaga. Wielu ludzi w Jeri (hotele, restauracje, szkoły kitesurfingu) mówi po angielsku (szczególnie w miejscach turystycznych). Ale lokalni mieszkańcy (sprzedawcy na targu, kierowcy buggy) często nie mówią po angielsku. Naucz się podstawowych zwrotów: Bom dia (dzień dobry), Obrigado/a (dziękuję), Quanto custa? (ile kosztuje?). Google Translate działa (internet w Jeri jest dobry).
Czy mogę przyjechać z dziećmi?
Tak! Jeri jest rodzinne – brak samochodów (bezpieczniej dla dzieci), płytka woda na plaży (idealna dla małych dzieci), spokojne tempo życia. Ale: Pamiętaj, że buggy ride przez wydmy (dojazd do Jeri) może być trochę wyboisty (dzieci mogą mieć mdłości). Niektóre aktywności (kitesurfing, długie buggy tours) są dla starszych dzieci (8+). Pensjonaty często mają baseny, place zabaw, jedzenie dla dzieci.
Czy da się nauczyć kitesurfingu w Jeri?
Absolutnie – Jeri to idealne miejsce do nauki kitesurfingu! Płytka woda (po kolana/pas przy brzegu), stałe wiatry (lipiec-grudzień), dziesiątki szkół. Kurs dla początkujących: 3-4 dni, 12-15 godzin, cena 1,500-2,500 BRL. Po kursie będziesz potrafił samodzielnie latać (pod nadzorem). Najlepsze szkoły: Rancho do Kite, Club Ventos, Jeri Kite School. Rezerwuj z wyprzedzeniem (lipiec-grudzień = peak season).
Jaka jest różnica między Jericoacoara a innymi plażami w Brazylii?
Jeri jest unikalne z kilku powodów: (1) Zakaz samochodów – żadne inne popularne miejsce w Brazilii tego nie ma. (2) Piaszczyste ulice – wszędzie indziej jest asfalt. (3) Zachód słońca na wydmie – codzienny społeczny rytuał (nigdzie indziej tak nie wygląda). (4) Krajobraz – wydmy + ocean + laguny (unikalny mix). (5) Kitesurfing – Jeri to światowa stolica (tylko Tarifa w Hiszpanii jest porównywalna). Inne piękne plaże (Búzios, Trancoso, Ilha Grande) są wspaniałe, ale bardziej standardowe (hotele, samochody, drogi asfaltowe). Jeri to oddzielna kategoria.
Czy mogę zobaczyć żółwie morskie w Jeri?
Tak, ale trudno. Plaża Jeri była historycznie miejscem lęgowym żółwi morskich (nazwa: "legowisko żółwi"). Dziś żółwi jest mniej (turystyka, światła, hałas je płoszą). Najlepsza szansa: Sezon składania jaj (wrzesień-marzec) – żółwie przychodzą nocą na plażę. Możesz dołączyć do nocnych patroli organizowanych przez Projeto Tamar (fundacja ochrony żółwi) – wolontariusze/turyści patrolują plażę, chronią gniazda. Zapytaj w swoim hotelu/pensjonacie o szczegóły. Ważne: Nie dotykaj żółwi, nie używaj latarek (światło je płoszy), słuchaj instrukcji wolontariuszy.
Czy jest internet w Jeri?
Tak! Większość pensjonatów, restauracji, barów ma WiFi (czasem wolne, ale działa). Komórkowy internet: Vivo, Claro, TIM (brazylijscy operatorzy) mają zasięg w Jeri (4G). Jakość zależy od lokalizacji – centrum Jeri = dobry sygnał, dalej od centrum = słabszy. Wielu nomadów cyfrowych pracuje z Jeri (wystarczający internet do Zoom, maili, pracy online).
Podobał Ci się ten artykuł? Jeśli tak, to zapisz się na Brasletter – mój darmowy newsletter o Brazylii. Raz w miesiącu dostajesz najciekawsze newsy, tradycje i ciekawostki prosto do skrzynki.
Zapraszam też na Instagram @brazyliada, gdzie dzielę się moją polsko-brazylijską codziennością!