Feminizm w Brazylii: historia praw kobiet od sufrażystek do dziś
Brazylijki uzyskały prawo głosu w całym kraju w 1932 roku, dwanaście lat wcześniej niż Francuzki, a w stanie Rio Grande do Norte kobiety mogły głosować już od 1927 roku. Od tamtej pory brazylijski feminizm przeszedł długą drogę: od walki sufrażystek, przez opór wobec dyktatury wojskowej i zapisanie równości płci w konstytucji z 1988 roku, po ustawę Marii da Penhy i masowe protesty ostatnich lat. Jednocześnie Brazylia wciąż zmaga się z jednym z najwyższych poziomów kobietobójstw na świecie: w 2025 roku zginęło tam 1571 kobiet, zabitych dlatego, że były kobietami.
Ta historia jest pełna kontrastów. Brazylia miała pierwszą kobietę burmistrzynię w Ameryce Łacińskiej i kobietę na stanowisku prezydenta, a jednocześnie przez pierwszą połowę XX wieku mężatka potrzebowała zgody męża, żeby pracować zawodowo. Opowiem Ci, jak zmieniała się sytuacja kobiet w Brazylii, kim były najważniejsze postacie tego ruchu i o co toczą się spory dzisiaj. Na końcu znajdziesz też porównanie z Polską, bo podobieństw jest więcej, niż mogłoby się wydawać.
Skąd wziął się feminizm w Brazylii? Sytuacja kobiet w XIX wieku
Brazylia XIX wieku była społeczeństwem głęboko patriarchalnym, opartym na niewolnictwie i wielkich posiadłościach ziemskich. Kobiety z zamożnych rodzin żyły pod kontrolą ojców, a potem mężów, ich edukacja ograniczała się zwykle do nauki prowadzenia domu, a życie publiczne było dla nich praktycznie zamknięte. Kobiety z biednych rodzin i kobiety zniewolone pracowały ciężko fizycznie, ale nie miały żadnych praw. Niewolnictwo zniesiono w Brazylii dopiero w 1888 roku, jako ostatnim kraju obu Ameryk, co na dziesięciolecia wpłynęło na sytuację czarnoskórych kobiet.
Symbolem tego porządku był Kodeks cywilny z 1916 roku. Uznawał on zamężną kobietę za osobę „względnie niezdolną" (relativamente incapaz) do niektórych czynności prawnych, w jednej kategorii z nieletnimi powyżej 16 lat. Mąż był „głową społeczności małżeńskiej": zarządzał majątkiem, decydował o miejscu zamieszkania, a żona potrzebowała jego zgody między innymi na podjęcie pracy zawodowej. Te przepisy zmieniła dopiero ustawa znana jako Estatuto da Mulher Casada (Statut Mężatki) z 1962 roku.
Nísia Floresta: prekursorka
Za pierwszą brazylijską feministkę uważa się Nísię Florestę (1810–1885), pisarkę i nauczycielkę z Rio Grande do Norte. W 1832 roku wydała książkę „Direitos das mulheres e injustiça dos homens" (Prawa kobiet i niesprawiedliwość mężczyzn), swobodną adaptację anglojęzycznego traktatu o równości płci. Założyła w Rio de Janeiro szkołę dla dziewcząt, w której uczono przedmiotów wtedy zarezerwowanych dla chłopców, takich jak łacina czy nauki przyrodnicze. Od 1849 roku mieszkała głównie w Europie, gdzie utrzymywała kontakty z francuskimi intelektualistami.
Walka o prawo głosu: sufrażystki w Brazylii
Leolinda Daltro i Bertha Lutz
W 1910 roku nauczycielka Leolinda de Figueiredo Daltro założyła w Rio de Janeiro Partido Republicano Feminino, pierwszą organizację domagającą się prawa głosu dla kobiet. Organizowała manifestacje na ulicach ówczesnej stolicy, co dla wielu obserwatorów było wtedy skandalem.
Najważniejszą postacią brazylijskiego ruchu sufrażystek była jednak Bertha Lutz (1894–1976), biolożka wykształcona na paryskiej Sorbonie. Po powrocie do Brazylii w 1918 roku opublikowała w piśmie „Revista da Semana" tekst wzywający kobiety do walki o swoje prawa, w 1919 roku współtworzyła Ligę na rzecz Intelektualnej Emancypacji Kobiet, a w 1922 roku Federação Brasileira pelo Progresso Feminino (Brazylijską Federację na rzecz Postępu Kobiet). Jej strategia opierała się nie na radykalnych akcjach, tylko na lobbingu, kontaktach z politykami i współpracy z ruchami kobiecymi za granicą.
Bertha Lutz odegrała też rolę na arenie międzynarodowej: w 1945 roku była jedną z nielicznych kobiet podpisujących w San Francisco Kartę Narodów Zjednoczonych i zabiegała o to, by znalazł się w niej zapis o równych prawach kobiet i mężczyzn.
Rio Grande do Norte: pierwsze wyborczynie i pierwsza burmistrzyni
Pierwszy przełom przyszedł nie w stolicy, tylko w małym stanie na północnym wschodzie. W październiku 1927 roku gubernator Rio Grande do Norte, Juvenal Lamartine, podpisał ustawę, zgodnie z którą płeć nie miała znaczenia dla prawa wyborczego. W listopadzie 1927 roku nauczycielka Celina Guimarães Viana z Mossoró jako pierwsza kobieta w Brazylii zapisała się na listę wyborców, a 5 kwietnia 1928 roku oddała głos. Senat federalny nie uznał później głosów kobiet z tego stanu, ale symbol pozostał.
W tym samym 1928 roku Alzira Soriano zdobyła około 60% głosów i została burmistrzynią miasteczka Lajes w Rio Grande do Norte. Była pierwszą kobietą na takim stanowisku w Brazylii i w całej Ameryce Łacińskiej.
1932: prawo głosu dla kobiet w całym kraju
24 lutego 1932 roku prezydent Getúlio Vargas podpisał pierwszy brazylijski Kodeks wyborczy. Wyborcą był odtąd „obywatel powyżej 21 roku życia, bez rozróżnienia płci". W internecie często można przeczytać, że kodeks pozwalał głosować tylko mężatkom za zgodą męża, wdowom i pannom z własnym dochodem. Według Trybunału Wyborczego (TSE) takie ograniczenia znalazły się jednak tylko w projekcie, a ostatecznie je odrzucono. Nadal wykluczone z głosowania były osoby niepiśmienne, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, co w praktyce dotyczyło dużej części społeczeństwa. Analfabeci uzyskali prawo głosu dopiero w 1985 roku.
Konstytucja z 1934 roku potwierdziła prawo wyborcze kobiet, ale obowiązek głosowania dotyczył mężczyzn i tylko tych kobiet, które pełniły płatne funkcje publiczne. Pełne zrównanie przyniosła konstytucja z 1946 roku, która wprowadziła obowiązek głosowania dla obu płci.
Dla porównania: kobiety w Polsce uzyskały prawa wyborcze w 1918 roku, w USA w 1920 roku, w Wielkiej Brytanii w pełni w 1928 roku, we Francji w 1944 roku, a w Szwajcarii na poziomie federalnym dopiero w 1971 roku. W Ameryce Południowej Brazylia była druga, po Ekwadorze (1929).
Carlota Pereira de Queirós: pierwsza deputowana
W 1933 roku lekarka Carlota Pereira de Queirós z São Paulo została pierwszą kobietą wybraną do brazylijskiego parlamentu, a dokładniej do Zgromadzenia Konstytucyjnego. Zajmowała się przede wszystkim zdrowiem publicznym i edukacją. Kilka lat później do Izby Deputowanych weszła także Bertha Lutz.
Od Vargasa do lat 60.: praca, edukacja i Statut Mężatki
W latach 30. i 40. coraz więcej kobiet podejmowało pracę w fabrykach, biurach i szkołach. W 1943 roku rząd Vargasa wprowadził CLT, kodeks pracy, który do dziś jest podstawą brazylijskiego prawa pracy. Zawierał przepisy chroniące pracujące kobiety, na przykład prawo do urlopu macierzyńskiego, ale też traktował je w duchu epoki: jako słabsze i wymagające ochrony, a nie jako równorzędne pracownice.
Kobiety coraz częściej zdobywały wykształcenie, szczególnie jako nauczycielki, ale medycyna, prawo czy nauki ścisłe długo pozostawały zdominowane przez mężczyzn. Presja społeczna była jasna: najważniejsze było małżeństwo i macierzyństwo.
Ważnym krokiem był wspomniany Statut Mężatki z 1962 roku. Zniósł on zapis o „względnej niezdolności" zamężnych kobiet i pozwolił im pracować bez zgody męża. Mąż pozostał jednak formalnie „głową rodziny" aż do konstytucji z 1988 roku.
Dyktatura wojskowa (1964–1985): feminizm w czasach represji
W 1964 roku wojsko przejęło władzę i rządziło Brazylią przez ponad dwadzieścia lat. Cenzura, aresztowania i tortury dotknęły również kobiety działające w opozycji: w ruchach studenckich, organizacjach lewicowych i zbrojnej partyzantce. Jedną z nich była młoda działaczka Dilma Rousseff, aresztowana w 1970 roku, torturowana i więziona do końca 1972 roku. Czterdzieści lat później została pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta Brazylii. O samym okresie dyktatury pisałam więcej w osobnym poście o dyktaturze wojskowej.
Rok 1975 i ruch kobiet za amnestią
Paradoksalnie to w latach 70. brazylijski feminizm zaczął się organizować na nowo. W 1975 roku, ogłoszonym przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Kobiet, w Rio de Janeiro odbył się tydzień debat o sytuacji kobiet, a w tym samym roku Therezinha Zerbini założyła Movimento Feminino pela Anistia (Ruch Kobiet na rzecz Amnestii), domagający się uwolnienia więźniów politycznych i powrotu wygnańców. Ustawa o amnestii została uchwalona w 1979 roku.
Powstały też pierwsze pisma feministyczne: „Brasil Mulher" (1975) i „Nós Mulheres" (1976). Pisały o pracy kobiet, przemocy, macierzyństwie i dyktaturze, docierając do czytelniczek mimo cenzury. W 1977 roku, po latach sporów, Brazylia zalegalizowała rozwody.
Konstytucja z 1988 roku i „Lobby Szminki"
Po zakończeniu dyktatury w 1985 roku Brazylia zaczęła pisać nową konstytucję. W Zgromadzeniu Konstytucyjnym zasiadało 26 kobiet na 559 członków, czyli niecałe 5%. Nazwano je złośliwie „Lobby do Batom" (Lobby Szminki), ale posłanki przejęły tę nazwę z dumą. Razem z ruchami kobiecymi i Krajową Radą Praw Kobiet przygotowały listę postulatów, z których według często przytaczanych szacunków większość znalazła się w ostatecznym tekście.
Konstytucja z 5 października 1988 roku, nazywana Constituição Cidadã (Konstytucją Obywatelską), zapisała między innymi:
równość kobiet i mężczyzn w prawach i obowiązkach (art. 5),
równe prawa małżonków w rodzinie, co oznaczało koniec z mężem jako „głową rodziny",
120 dni płatnego urlopu macierzyńskiego i 5 dni urlopu ojcowskiego,
obowiązek państwa, by przeciwdziałać przemocy w rodzinie,
prawo do planowania rodziny, przy wsparciu państwa.
To był fundament, na którym opierały się wszystkie kolejne zmiany.
Lei Maria da Penha: ustawa, która zmieniła podejście do przemocy domowej
Historia Marii da Penhy
Maria da Penha Maia Fernandes to farmaceutka z Fortalezy. W 1983 roku jej ówczesny mąż postrzelił ją, gdy spała, w wyniku czego doznała paraliżu. Kilka miesięcy później, po powrocie ze szpitala, próbował ją porazić prądem pod prysznicem. Proces ciągnął się latami: dwa razy został skazany, ale dzięki apelacjom pozostawał na wolności, a w więzieniu spędził ostatecznie tylko około dwóch lat.
W 1998 roku Maria da Penha, razem z organizacjami praw człowieka, złożyła skargę do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka. W 2001 roku Komisja uznała, że Brazylia tolerowała przemoc domową i zaniedbała swoje obowiązki, i zaleciła zmiany w prawie.
Co zmieniła ustawa z 2006 roku?
7 sierpnia 2006 roku prezydent Lula podpisał ustawę nr 11.340, znaną jako Lei Maria da Penha. Wcześniej przemoc domową traktowano w Brazylii często jako drobne przestępstwo, rozpatrywane przez sądy dla spraw o mniejszej wadze, gdzie sprawca mógł na przykład zostać zobowiązany do przekazania paczki żywnościowej (cesta básica) na cele charytatywne.
Nowa ustawa:
zdefiniowała różne formy przemocy wobec kobiet: fizyczną, psychiczną, seksualną, ekonomiczną i moralną,
zakazała zamiany kar za przemoc domową na paczki żywnościowe czy grzywny,
wprowadziła nakazy ochrony (medidas protetivas), na przykład zakaz zbliżania się sprawcy do ofiary,
utworzyła wyspecjalizowane sądy do spraw przemocy domowej,
wzmocniła sieć wsparcia, w tym komisariaty dla kobiet (Delegacias da Mulher), które w Brazylii działały już od 1985 roku.
ONZ określiła Lei Maria da Penha jako jedną z najbardziej zaawansowanych ustaw tego typu na świecie. Sama Maria da Penha do dziś jest aktywistką i prowadzi instytut swojego imienia.
Kobietobójstwo (feminicídio) jako osobne przestępstwo
W marcu 2015 roku prezydentka Dilma Rousseff podpisała ustawę o kobietobójstwie (Lei do Feminicídio). Zabójstwo kobiety „z powodu jej płci", czyli w kontekście przemocy domowej albo z pogardy czy dyskryminacji wobec kobiet, stało się kwalifikowaną formą zabójstwa, zagrożoną karą od 12 do 30 lat więzienia.
W październiku 2024 roku weszła w życie kolejna zmiana, tak zwany pakiet antyfeminicydowy (ustawa nr 14.994/2024). Kobietobójstwo stało się osobnym przestępstwem w kodeksie karnym, z karą od 20 do 40 lat więzienia, najwyższą w brazylijskim prawie karnym.
Mimo zaostrzania prawa liczby pozostają alarmujące. Według Fórum Brasileiro de Segurança Pública w 2025 roku w Brazylii doszło do 1571 kobietobójstw, najwięcej od czasu, gdy zaczęto je osobno liczyć. To ponad cztery kobiety dziennie. W niemal 80% przypadków sprawcą był obecny lub były partner, ponad 60% ofiar zginęło we własnym domu, a 65% ofiar stanowiły czarnoskóre kobiety.
Czarny feminizm w Brazylii
W kraju, w którym ponad połowa mieszkańców deklaruje się jako osoby czarne lub mieszanego pochodzenia (pretos i pardos), feminizm nie może pomijać kwestii rasy. Czarnoskóre kobiety w Brazylii średnio zarabiają najmniej, częściej pracują nieformalnie lub jako pomoce domowe i najczęściej padają ofiarą przemocy. O historii pracy pomocy domowych pisałam w poście o empregada doméstica.
Najważniejsze postacie tego nurtu to:
Lélia González (1935–1994), filozofka i antropolożka, jedna z założycielek Movimento Negro Unificado. Krytykowała feminizm, który mówił głosem białych kobiet z klasy średniej, i opisywała Brazylię jako kraj, w którym rasizm i seksizm wzajemnie się wzmacniają.
Sueli Carneiro (ur. 1950), filozofka i założycielka instytutu Geledés, jednej z najważniejszych organizacji czarnych kobiet w Brazylii.
Djamila Ribeiro (ur. 1980), filozofka i pisarka, która spopularyzowała pojęcie lugar de fala (dosłownie „miejsce mówienia", czyli perspektywa, z której ktoś się wypowiada). Jej książka „Quem tem medo do feminismo negro?" (2018) stała się bestsellerem.
W listopadzie 2015 roku w Brasílii odbył się pierwszy Marsz Czarnych Kobiet (Marcha das Mulheres Negras). Dziesięć lat później, 25 listopada 2025 roku, odbyła się jego druga edycja pod hasłem reparacji i bem viver (dobrego życia). Według organizatorów wzięło w niej udział ponad 300 tysięcy osób.
Feminizm wiejski: Marcha das Margaridas
Brazylijski feminizm to nie tylko wielkie miasta. Marcha das Margaridas to marsz kobiet wiejskich, pracownic rolnych, rybaczek i przedstawicielek ludów rdzennych, organizowany w Brasílii od 2000 roku, zwykle co cztery lata. Jego nazwa upamiętnia Margaridę Marię Alves, liderkę związku pracowników rolnych z Paraíby, zamordowaną w 1983 roku w związku z jej działalnością na rzecz praw robotników plantacji trzciny cukrowej. Uczestniczki marszu domagają się reformy rolnej, dostępu do kredytów, ochrony środowiska i walki z przemocą na wsi.
Współczesny feminizm w Brazylii: protesty, polaryzacja i nowe ustawy
Primavera das Mulheres (2015)
Jesienią 2015 roku przez brazylijskie miasta przeszła fala protestów nazwana Primavera das Mulheres (Wiosna Kobiet). Bezpośrednim powodem był projekt ustawy PL 5069/2013, forsowany przez ówczesnego przewodniczącego Izby Deputowanych Eduardo Cunhę, który utrudniałby dostęp do legalnej aborcji i opieki po gwałcie. Protestom towarzyszyły kampanie w mediach społecznościowych, w których kobiety masowo opisywały swoje pierwsze doświadczenia molestowania. Projekt nie wszedł w życie.
#EleNão (2018)
Najgłośniejszym momentem ostatniej dekady był ruch #EleNão („Nie on") przed wyborami prezydenckimi w 2018 roku. Był skierowany przeciwko kandydaturze Jaira Bolsonaro, krytykowanego przez przeciwników za wypowiedzi o kobietach. Najczęściej przywoływano jego słowa skierowane do deputowanej Marii do Rosário („nie zgwałciłbym cię, bo na to nie zasługujesz"), za które sąd nakazał mu zapłacić odszkodowanie, oraz jego słowa o córce urodzonej po czterech synach, którą nazwał efektem „chwili słabości".
Wszystko zaczęło się od grupy na Facebooku „Mulheres Unidas Contra Bolsonaro", która w kilka tygodni zgromadziła miliony członkiń. 29 września 2018 roku protesty odbyły się w ponad stu miastach w Brazylii i za granicą. Szacunki liczby uczestników bardzo się różnią w zależności od źródła, ale były to jedne z największych demonstracji kobiet w historii kraju. Zwolennicy Bolsonara organizowali w odpowiedzi własne manifestacje, także z udziałem kobiet.
Bolsonaro wygrał wybory. Sondaże pokazywały jednak wyraźną różnicę płci: jego poparcie wśród kobiet było znacznie niższe niż wśród mężczyzn.
Lata 2019–2022: dwa spojrzenia
Rządy Bolsonara to okres, który obie strony oceniają zupełnie inaczej. Na czele nowego Ministerstwa Kobiet, Rodziny i Praw Człowieka stanęła Damares Alves, pastorka ewangelikalna, przeciwniczka aborcji i tego, co nazywała „ideologią gender". Krytycy wskazywali na cięcia w programach dla kobiet i konserwatywną retorykę, a organizacje feministyczne uznały te lata za okres regresu.
Zwolennicy rządu zwracają z kolei uwagę, że w tym czasie uchwalono szereg ustaw chroniących kobiety, między innymi o uporczywym nękaniu (stalking) w 2021 roku i o przemocy psychicznej wraz z kampanią „Sinal Vermelho" (czerwony znak na dłoni jako cichy sygnał wezwania pomocy). Pokazuje to, że walka z przemocą wobec kobiet w Brazylii łączy polityków ponad podziałami, nawet jeśli spierają się oni o prawa reprodukcyjne czy edukację seksualną. Warto też pamiętać, że wiele kobiet aktywnie działa w konserwatywnej polityce, na przykład Damares Alves, dziś senatorka, czy Michelle Bolsonaro, która kieruje kobiecą sekcją Partii Liberalnej. Więcej o roli kościołów ewangelikalnych w brazylijskiej polityce przeczytasz w poście o ewangelikach w Brazylii.
Od 2023 roku: nowe ministerstwo i ustawa o równości płac
Po zwycięstwie Luli w 2022 roku w rządzie znalazło się 11 kobiet, najwięcej w historii, i powstało osobne Ministerstwo Kobiet. Kierowała nim najpierw Cida Gonçalves, a od maja 2025 roku Márcia Lopes. W 2023 roku uchwalono ustawę o równości płac (nr 14.611/2023), która zobowiązuje większe firmy do publikowania raportów o różnicach w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn.
Największe wyzwania brazylijskiego feminizmu dziś
1. Przemoc wobec kobiet
To najpoważniejszy problem. Poza rekordową liczbą kobietobójstw w 2025 roku dane Fórum Brasileiro de Segurança Pública pokazują wzrost liczby usiłowań kobietobójstwa, przypadków przemocy psychicznej i stalkingu oraz naruszeń nakazów ochrony. Zarejestrowano też ponad 84 tysiące przypadków gwałtu, przy czym eksperci podkreślają, że większość przypadków przemocy seksualnej nigdy nie jest zgłaszana.
2. Aborcja
Aborcja w Brazylii jest przestępstwem, z trzema wyjątkami: gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, gdy zagraża życiu kobiety oraz, od orzeczenia Sądu Najwyższego z 2012 roku, w przypadku bezmózgowia płodu. Kobiecie, która przerwie ciążę poza tymi przypadkami, grozi od roku do trzech lat więzienia.
To jeden z najbardziej podzielonych tematów w brazylijskiej debacie publicznej:
Od 2017 roku przed Sądem Najwyższym (STF) toczy się sprawa ADPF 442, dotycząca depenalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży. Za depenalizacją głosowali sędziowie Rosa Weber (2023) i Luís Roberto Barroso (październik 2025), ale postępowanie zostało wstrzymane i nie wiadomo, kiedy zostanie wznowione. Część sędziów publicznie opowiada się przeciw zmianom.
W 2024 roku projekt ustawy PL 1904/2024 przewidywał zrównanie aborcji po 22. tygodniu ciąży, także po gwałcie, z zabójstwem. Wywołał protesty pod hasłem „Criança não é mãe" (Dziecko to nie matka), odnoszącym się do ciąż u dziewczynek będących ofiarami przemocy. Według Datafolha sprzeciwiało się mu około dwóch trzecich Brazylijczyków i projekt utknął w parlamencie.
Jednocześnie brazylijskie społeczeństwo pozostaje w tej sprawie konserwatywne. W tym samym badaniu Datafolha z 2024 roku 38% respondentów opowiedziało się za całkowitym zakazem aborcji, 34% za utrzymaniem obecnych przepisów, a tylko 17% za ich poszerzeniem.
Organizacje feministyczne argumentują, że zakaz nie zmniejsza liczby aborcji, tylko zmusza kobiety, zwłaszcza biedne, do przeprowadzania ich w niebezpiecznych warunkach. Przeciwnicy legalizacji, w tym Kościół katolicki i kościoły ewangelikalne, stawiają na pierwszym miejscu ochronę życia od poczęcia.
3. Nierówności płacowe
Według piątego rządowego Raportu o przejrzystości płac z 2026 roku kobiety w firmach prywatnych zarabiają średnio o 21,3% mniej niż mężczyźni. To średnia, a nie różnica za tę samą pracę: wynika zarówno z dyskryminacji, jak i z tego, że kobiety częściej pracują w gorzej płatnych zawodach, rzadziej awansują i częściej przerywają karierę z powodu opieki nad dziećmi. Różnica jest jeszcze większa w przypadku czarnoskórych kobiet.
4. Reprezentacja polityczna
W wyborach w 2022 roku do Izby Deputowanych dostało się 91 kobiet na 513 miejsc, czyli około 18%. Był to rekord, ale Brazylia wciąż wypada słabo na tle Ameryki Łacińskiej, gdzie kraje takie jak Meksyk mają niemal parytet. Od 1997 roku partie muszą wystawiać co najmniej 30% kandydatek, a od 2018 roku przeznaczać na nie co najmniej 30% funduszy kampanijnych. Problemem są jednak tak zwane candidaturas laranjas („kandydatury pomarańczowe"), czyli fikcyjne kandydatki, zgłaszane tylko po to, by spełnić limit.
Symbolem przemocy politycznej wobec kobiet stała się Marielle Franco, czarnoskóra radna Rio de Janeiro z faweli Maré, zamordowana w marcu 2018 roku razem ze swoim kierowcą, Andersonem Gomesem. W lutym 2026 roku Sąd Najwyższy skazał braci Domingosa i Chiquinho Brazão na 76 lat więzienia za zlecenie tego zabójstwa. Wcześniej skazani zostali bezpośredni wykonawcy, byli policjanci.
W wyborach 4 października 2026 roku Brazylijczycy wybiorą nowy skład parlamentu, więc wkrótce okaże się, czy udział kobiet znów wzrośnie. O samych wyborach piszę w przewodniku po wyborach prezydenckich 2026.
5. Machismo w codzienności
Wiele brazylijskich przysłów i powiedzeń pokazuje, jak głęboko zakorzenione są tradycyjne role płciowe. Najczęściej cytowane w kontekście przemocy domowej brzmi: „Em briga de marido e mulher, ninguém mete a colher", czyli dosłownie „w kłótnię męża i żony nikt nie wkłada łyżki", co brzmi podobnie jak polskie „nie wtrącaj się w cudze małżeństwo". Kampanie społeczne od lat odwracają to hasło, zachęcając świadków przemocy, żeby właśnie „wkładali łyżkę" i reagowali.
Najważniejsze postacie brazylijskiego feminizmu
Nísia Floresta (1810–1885): pisarka i nauczycielka, prekursorka feminizmu w Brazylii.
Bertha Lutz (1894–1976): liderka sufrażystek, deputowana, sygnatariuszka Karty ONZ.
Alzira Soriano (1897–1963): pierwsza burmistrzyni w Ameryce Łacińskiej.
Carlota Pereira de Queirós (1892–1982): pierwsza kobieta w brazylijskim parlamencie.
Lélia González (1935–1994): pionierka czarnego feminizmu.
Maria da Penha (ur. 1945): symbol walki z przemocą domową.
Dilma Rousseff (ur. 1947): pierwsza kobieta na stanowisku prezydenta Brazylii (2011–2016).
Marielle Franco (1979–2018): radna Rio de Janeiro, symbol walki z przemocą polityczną.
Djamila Ribeiro (ur. 1980): filozofka i jedna z najbardziej znanych współczesnych feministek.
Polska a Brazylia: podobieństwa i różnice
Oba kraje mają sporo wspólnego. Kobiety w Polsce uzyskały prawa wyborcze wcześniej (1918), ale w obu krajach prawo aborcyjne należy do najbardziej restrykcyjnych w swoim regionie, a debata o nim jest silnie związana z religią: w Polsce głównie z Kościołem katolickim, w Brazylii także z szybko rosnącymi kościołami ewangelikalnymi. Oba kraje przeżyły też masowe protesty kobiet: w Polsce Czarny Protest w 2016 roku i Strajk Kobiet w 2020 roku, w Brazylii Primavera das Mulheres i #EleNão.
Różnice są jednak wyraźne. Polska ma wyższy udział kobiet w parlamencie: po wyborach w 2023 roku to około 30% posłanek, wobec około 18% w brazylijskiej Izbie Deputowanych. Brazylia ma za to bardzo rozbudowane ustawodawstwo dotyczące przemocy wobec kobiet, z osobnym przestępstwem kobietobójstwa, ale skala tej przemocy jest tam nieporównywalnie większa. Istotnym wymiarem brazylijskiego feminizmu jest też kwestia rasy, która w polskiej debacie praktycznie nie występuje.
Podsumowanie
Historia feminizmu w Brazylii to ponad sto lat walki, która przynosiła zarówno spektakularne sukcesy, jak i bolesne porażki. Brazylijki zdobyły prawo głosu wcześniej niż Francuzki, miały pierwszą burmistrzynię w Ameryce Łacińskiej i pierwszą kobietę na stanowisku prezydenta kraju. Zapisały równość w konstytucji, a ustawa Marii da Penhy stała się wzorem dla innych państw.
Jednocześnie Brazylia wciąż zmaga się z rekordową liczbą kobietobójstw, dużymi nierównościami płacowymi i niską reprezentacją kobiet w polityce, a spór o aborcję dzieli społeczeństwo tak samo mocno jak w Polsce. Historia feminizmu w Brazylii nie jest więc zamkniętym rozdziałem, tylko procesem, który trwa i będzie jednym z tematów także w tegorocznej kampanii wyborczej.
Jeśli interesują Cię takie tematy, zapraszam Cię na mój Instagram @brazyliada, a raz w miesiącu wysyłam też newsletter Brasletter z tym, co ważnego dzieje się w Brazylii.
FAQ: najczęściej zadawane pytania o feminizm w Brazylii
Kiedy kobiety w Brazylii uzyskały prawo głosu? W całym kraju 24 lutego 1932 roku, na mocy Kodeksu wyborczego podpisanego przez Getúlio Vargasa. W stanie Rio Grande do Norte kobiety mogły głosować już od 1927 roku, a pierwszą wyborczynią była Celina Guimarães Viana.
Czy Brazylijki mogły głosować wcześniej niż Polki? Nie. Polki uzyskały prawa wyborcze w 1918 roku, czyli 14 lat wcześniej. Brazylijki głosowały jednak wcześniej niż na przykład Francuzki (1944) czy Szwajcarki (1971).
Kim była pierwsza feministka w Brazylii? Za prekursorkę uważa się Nísię Florestę, która w 1832 roku wydała książkę o prawach kobiet. Najważniejszą liderką ruchu sufrażystek była Bertha Lutz.
Czym jest Lei Maria da Penha? To ustawa z 2006 roku o przeciwdziałaniu przemocy domowej wobec kobiet, nazwana na cześć Marii da Penhy, którą mąż dwukrotnie próbował zabić. Wprowadziła między innymi nakazy ochrony dla ofiar i wyspecjalizowane sądy.
Czy aborcja w Brazylii jest legalna? Tylko w trzech przypadkach: po gwałcie, przy zagrożeniu życia kobiety i przy bezmózgowiu płodu. Sprawa depenalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży czeka na rozstrzygnięcie w Sądzie Najwyższym.
Ile kobiet ginie w Brazylii w wyniku kobietobójstwa? W 2025 roku odnotowano 1571 kobietobójstw, najwięcej w historii pomiarów. To ponad cztery kobiety dziennie. W około 80% przypadków sprawcą był partner lub były partner.
Czy w Brazylii była kobieta prezydent? Tak. Dilma Rousseff rządziła w latach 2011–2016. Była pierwszą i jak dotąd jedyną kobietą na tym stanowisku. Jej kadencję przerwał impeachment.
Ile kobiet zasiada w brazylijskim parlamencie? W Izbie Deputowanych wybranej w 2022 roku zasiada 91 kobiet na 513 miejsc, czyli około 18%. Nowy skład parlamentu zostanie wybrany w październiku 2026 roku.